dn. 28.3.68 r.

    Wielebny Jurku
    (Wirowiany!)
    Moje ustawienie psychiczne mógłbym określić mniej więcej tak: Skoczne bo w palukach flety / w olchach — rozpalona miedź / Poroniona chandra: oblatana szpakami/ I kolędowanie o kulach anielskie / z lamą w oczach i kłem w piersi — — —/W lipnicach gdzie maderyzowany moszcz / Mario — daj mi umrzeć marnie. Albo jeszcze inaczej. Z Yrtą nie mam na co dzień kontaktu (od chwili wyjazdu do Poznania). Bywa stale u teściów. Siedzę w domu sam. Pracuję. Napisałem opowiadanie. Ale trzeba je jeszcze urobić, aby nim było jak trza. Myślę, czy aby nie zawali się nasz dom. Zresztą cholera nawet już nie jasna to wie. W marcach zawsze mi eol był kompanem i chimerą. Zobaczymy. Pogoda dnieje więc ku życiu. Z Poznania przywiozłem kompletne dno. Można by to określić inaczej. Ale bandaże świadkami. Nie wiem, jak to w kwietniu będzie. Ale gdybym był na Kalinkowej, to w ferie powinieneś przyjechać z tym pyskiem Norusia. Ale tylko z nim. Bez owego: “daj .spokój!". Poświęcimy nasze widywania na sprawy warsztatowe. Zresztą. Mnie to tu stale Randia śpiewa. Czytam Bieńkowskiego. Piszę do “Dziennika Wieczornego" (od marca współpracuję).
    W Grudziądzu po ostatnich rezolucjach literatów niektórzy z władz (?) podobno kazali zwrócić baczną uwagę na moją działalność. Już są pewne oznaki. “Gazeta Pomorska", z którą współpracuję od kilku lat, od 2 tyg. nic mojego nie puszcza. Zobaczę do soboty. Potem zacznę się brać za smrodów. “Nurt" mam. Wstęp śliski. Krynica—znakomite ma włócznie (tylko i chyba bez spermy). Ale muszę przyznać, że Jego wiersze można odróżnić z tej całej magmy innych, które się szwendają po pismach i afiszach. A to już coś. “Iskry" wydają “Antologię laureatów konkursów poetyckich z lat 1966—68". Moje idą. Czy Ty coś wysłałeś? Jeżeli nie, to zrób to najszybciej. (Np. wiersz wyróżniony na Turnieju w Poznaniu w ubr. Wyślij go na adres: Adam Leszczyński, W-wa, Smolna 11/13, “Iskry". Podaj pod wierszem skład jury, organizatorów i że wiersz wyróżniony). Warto.

Ściskam prawicę — Bruno