12 V [19]69 r.

    Wielce Zwirowiany!
    Rzeczywiście. Ledwo doszedłem do siebie. Już powróz jakiś przed oczami mi się kolebał. Ledwo jednak wydobrzałem — abo w robocie, czyli PZKRze, dobrze już — dostałem wezwanie na kolegium karno-administracyjne. Jestem obwiniony. Za “wywołanie zgorszenia publicznego". Wiem, że mnie spisali w Świeciu. Szkoda, że nie tam ta rozprawa. Tu mi dopierdolą, że jęknę. Gdybym nie załatwił (się) z robotą, chyba poszedłbym do mamra odbębnić te tygodnie. A tak — po kieszeniach się pomacam. Gorzej, że Yrta będzie znowu oszukana. Aż żal. Taki bezgłośny może. Ale prawdziwy. Bo do tego te weksle... Mało tego, to kuleję. Zasrany odcisk się mi napatoczył na lewym palcu u nogi. Szczypie, gryzie skurwiel, że aż strach. A muszę teraz po palcach łazić. Chodzę i dziurawię. Gdy będziesz tylko mógł — przyjeżdżaj. Może mógłbyś się postarać o kask na motocykl? Odkupić chcę. Bo drogie skurgwie, że. Ale dość tych brykietów.
    W Toruniu było “słusznie". Ostatni wyjeżdżaliśmy ze Stedem. Łaziliśmy m.in. po [...] i improwizowali z gitarą ballady (Sted o Potęgowej). Nawet piosenkę zdrożną “o indorze" śpiewałem ze sceny w “Azylu". Bomby. W niektórych lokalach pojawiły się naklejki mojego wiersza “W piwiarni". Coś jakby doszedł, mimo że “potencja spadła w godną niewiary czeluść". Bardzo się cieszę z zapoznania z Jurkiem Lisowskim z “Twórczości" (autor antologii poezji francuskiej). Chcą mnie drukować. Tylko nie mam na razie co im wysłać. Nawet nie mam czasu na maszynie przepisywać. Napisałem do “Liter" o grafice A. Nowackiego. “Interpretacja" — wierszami A. Bursy. Myślę, że jakoś napisałem. Nowacki jest bardzo zadowolony. Czytam “Masło wyborowe" Jeana Dutourda oraz “Życie płciowe człowieka". Bombowa była rzecz Witkacego o alkoholu — co? Najciekawszy na ten temat “wykład" — dotąd. Mogłem wczoraj być u M. Czychowskiego na chrzcinach, a także w Krakowie na imprezie poetyckiej w “Krzysztoforach". Ale dosyć igrzysk. Można pęc. Żeby tylko do jutra ten cholernie zasrany odcisk się odczepił. Czekam także na umowę z Wy d. Literackiego. Nagrody im. Piętaka chyba nie dostanę. Zresztą, jeżeli Stedowa “szarańcza" jest w kolejności, to uważam — powinna być pierwsza. W mojej witrynie — niestety — za mało “szacownych" wierszy. Myślę, że “Poboki" solidnie na coś zarobią.
    Co u Ciebie? Napisz! Wolałbym jednak. Abyś zjawił się tu nagle.

Ściskam prawicę
— Bruno
PS. Jurek, jeżeli jeszcze masz Witryny — podaruj — bo obiecałem — Koniecznej — dobra?


Na kopercie dopisek: “Aha. W Toruniu: — zgubiłem zegarek marki «Angel», portmonetkę marki «Kry», klucz od Kalinkowej, pasek — pękły mi spodnie".