Wielce Zwirowiany!
Rzeczywiście. Ledwo
doszedłem do siebie. Już powróz jakiś przed oczami mi się kolebał. Ledwo
jednak wydobrzałem — abo w robocie, czyli PZKRze, dobrze już — dostałem
wezwanie na kolegium karno-administracyjne. Jestem obwiniony. Za “wywołanie
zgorszenia publicznego". Wiem, że mnie spisali w Świeciu. Szkoda, że nie
tam ta rozprawa. Tu mi dopierdolą, że jęknę. Gdybym nie załatwił (się)
z robotą, chyba poszedłbym do mamra odbębnić te tygodnie.
A tak — po kieszeniach się pomacam. Gorzej, że Yrta będzie znowu oszukana.
Aż żal. Taki bezgłośny może. Ale prawdziwy. Bo do tego te weksle... Mało
tego, to kuleję. Zasrany odcisk się mi napatoczył na lewym palcu u nogi.
Szczypie, gryzie skurwiel, że aż strach.
A muszę teraz po palcach łazić. Chodzę i dziurawię. Gdy będziesz tylko
mógł — przyjeżdżaj. Może mógłbyś się postarać o kask na motocykl? Odkupić
chcę. Bo drogie skurgwie, że. Ale dość tych brykietów.
W Toruniu było “słusznie".
Ostatni wyjeżdżaliśmy ze Stedem. Łaziliśmy m.in. po [...] i improwizowali
z gitarą ballady (Sted o Potęgowej). Nawet piosenkę zdrożną “o indorze"
śpiewałem ze sceny w “Azylu". Bomby. W niektórych lokalach pojawiły się
naklejki mojego wiersza “W piwiarni". Coś jakby doszedł,
mimo że “potencja spadła w godną niewiary czeluść". Bardzo się cieszę z
zapoznania z Jurkiem Lisowskim z “Twórczości" (autor antologii poezji francuskiej).
Chcą mnie drukować. Tylko nie mam na razie co im wysłać. Nawet nie mam
czasu na maszynie przepisywać. Napisałem
do “Liter" o grafice A. Nowackiego. “Interpretacja" — wierszami A. Bursy.
Myślę, że jakoś napisałem. Nowacki jest bardzo zadowolony. Czytam “Masło
wyborowe" Jeana Dutourda oraz “Życie płciowe człowieka". Bombowa była rzecz
Witkacego o alkoholu — co? Najciekawszy
na ten temat “wykład" — dotąd. Mogłem wczoraj być u M. Czychowskiego na
chrzcinach, a także w Krakowie na imprezie poetyckiej w “Krzysztoforach".
Ale dosyć igrzysk. Można pęc. Żeby tylko do jutra ten cholernie zasrany
odcisk się odczepił. Czekam także na
umowę z Wy d. Literackiego. Nagrody im. Piętaka chyba nie dostanę. Zresztą,
jeżeli Stedowa “szarańcza" jest w kolejności, to uważam — powinna być pierwsza.
W mojej witrynie — niestety — za mało “szacownych" wierszy. Myślę, że “Poboki"
solidnie na coś zarobią.
Co u Ciebie? Napisz!
Wolałbym jednak. Abyś zjawił się tu nagle.