Kochany Synku!
Chyba z “państwem L."
nigdzie nie chodzisz? Wytrzymaj! Ja tu też wytrzymuję! Zbieraj wszystkie
numery “Faktów" — z moimi felietonami i w ogóle — bo i reportaże pójdą!
Proszę, napisz — ile masz centymetrów wzrostu [tu: narysowana
postać ludzka stojąca przy miarze wzrostu] i jaki masz numer (tu się mówi:
ćislo!) butów (Ania też ile ma: tego i tego!). Napisz zaraz. Tak żeby list
mnie zastał jeszcze w hotelu, bo potem (zresztą list nie zginie!) jadę
na Morawy i do Słowacji. Te naklejki na koszulę kupiłem, ale muszę dobrze
skapować, jak je się “odbija" (chyba żelazkiem!) — wyślę w następnym liście.
Paczka będzie na Ani-(ne!) urodziny!
Tak czy tak — Daj Mamusi
buźkę (niech będzie i nawet — ode mnie!)