Kro Moja Weselna!
Tak przy piwie się
mieć I do tańca orosić (nawet prosiem!) Upadać i szczekać — od budy po
wiór I w ogólnosci w ogóle (południowe poobiedziska) Gdy a kopnie ci w
dno Za pokrywkę grać I w tym pokrowcu umarłym już Azalie — oczy nasze —
zimowe zobaczyć — — — Ale to już będzie piach i miłej tropizm.
W poniedziałek.
Przepraszam za peron z Gdyni w dn. 25 XI.
Dzwoniłem do N.* i
Sz.** Ale jestem już po wszystkim. Było bo a było.