Bogumile Dziekan

Co by tu jeszcze z tego domu wziąć?
Okaleczały stół gdzie sól i chleba kęs nie-
Dokończonej posilności - przeżegnany przekleństwem
Zdrożnym albo szafę gdzie ramiona opadłe
A głowy na półkach już osiwiałe doszczętnie:
Nie od starości ale psiego zabobonu jakim rex
We wszystkich postaciach i urojeniach
A może kryształ: dar kochanka - w którym wszystkie
Złości odbite w przeręblach barw koszczą się i cudzołożą
Na badyla pąs i cmentarza grot obosieczny - -
Gdzie nikt tkliwy - tylko wierzyciel
I nikt czeka - tyko plecy niewierne
W podróż się milczkiem na szyny ułożyć

Głową gdzie koła i gdzie koła nogami
W dal - -