Niebieski lek na całe zło,
czyli historia w pigułce

Jeśli za moment narodzenia się zespołu 'Niebieska' uznać datę pierwszego występu, to od takich narodzin minęło już blisko pięć lat. Ale Niebieska Tancbuda (taką bowiem nazwą pierwotnie ochrzczono zespół) powstała z inicjatywy Tomka Hencińskiego w Głuchołazach już nieco wcześniej. Odnieść można wrażenie, że żyła w jego głowie od pierwszych piosenek zasłyszanych na szkolnych biwakach, od pierwszego uniesienia gitary do ręki...

Filarem zespołu byli wówczas Tomek Henciński i Ania Pasiecznik, do grupy wkrótce dołączyli: Paweł Konieczny zwany 'Potasem', Paweł Niziński zwany 'Nieziemskim' i Jarek Pechta zwany Jarkiem Pechtą :) W ten właśnie sposób, nieśmiało jeszcze krocząc po bezdrożach piosenki poetyckiej, Niebieska wkroczyła na swój nowy nieznany wówczas szlak, z którego nie ma odwrotu:)

Pierwszy koncert miał miejsce w lipcu 2003 roku w sąsiedniej Nysie. Tak się złożyło, że nie mógł z nami zagrać Jarek. Wspomógł nas wówczas na swojej "BASI-e" :) Przemek Ilnicki, który kilka lat później na stałe wkroczył w szeregi Niebieskiej. Tak więc pierwsze koty za płoty. Przyszedł też czas na premierowy występ przed naszą rodzimą publicznością z okazji dorocznego Święta Młodzieży. Koncert odbył się w Kościółku Św. Rocha w Głuchołazach przed licznie zgromadzoną publiką. Z Księdzem Sławkiem i naszą zagubioną piątką w Świątyni zebrało się jakieś 25 osób ; ) Takie były dobrego początki, później mogło być tylko lepiej...

Po nieco dłuższej przerwie artystycznej (już bez Ani, która z różnych powodów opuściła zespół), ze znacznie już bogatszym repertuarem Niebieska Tancbuda powróciła na scenę przy okazji swojego jubileuszu. Koncert, który odbył się 12 lutego 2005 roku w sali przy domu kultury, zgromadził już znacznie większą publiczność, a tytuł widniejący na plakacie dumnie głosił: "Mamy już 2 latka". Bezpośrednio po nim do grupy dołączył Piotrek Konieczny wzbogacając ogólne brzmienie swoimi "czterowłosymi" skrzypkami. Nieco później przejął on większą część partii wokalnych i za jego z nami muzykowania zespół zdobył pierwsze w historii wyróżnienie - było to Światełko Nadziei na VI Ogólnopolskim Przeglądzie Piosenki Poetyckiej Olesno 2005. Od tego czasu Niebieska Tancbuda grała coraz więcej i więcej, przemierzając Polskę wszerz i wzdłuż (bardziej wzdłuż), zdobywając po kolejnych występach bardzo dobre recenzje.

W połowie roku 2006 niespodziewanie grupę opuścił Piotrek. Ubyło więc fantastycznego wokalu i skrzypiec, na rzecz ogólnego niezadowolenia i intensywnych poszukiwań oraz pytań - co dalej? Desperacja członków zespołu sięgnęła zenitu, wieść niesie, że ogłosili na swojej stronie nawet kasting na wokalistę/tkę. "Jak anioł" spadła nam wtedy Ala Ćwiek, która podobno od zawsze marzyła o śpiewaniu w podobnej grupie poetyckiej. Cała machina ruszyła więc od początku: próby, występy, próby, występy i tak wkoło. Wkrótce grupę opuścił Jarek, jego miejsce zajął wspomniany wcześniej Przemek, i na stałe dołączyła do zespołu Ania Mruk czarując słuchaczy swoimi magicznymi skrzypkami. Wkrótce artystyczne drogi zespołu rozeszły się także z drogami Pawła Koniecznego, odtąd Głuchołazy znają już nie jeden, lecz dwa zespoły subtelnie przemierzające krainę łagodności :)

Obecnie 'Niebiescy' wciąż szukają swojej drogi artystycznej, a że biada tym, którzy osiądą na twórczej mieliźnie, uznać to można wręcz za błogosławieństwo. Szukać, szukania nam trzeba domu gitarą i piórem i wiele jeszcze przed nami do odkrycia, i mamy nadzieję grać, grać, grać... po prostu być.