Oddech i gest
1990
* * *
nie byłem tam gdzie nas nie ma
nie byłem dobrym żołnierzem
poetą trochę
wybaczcie mi ludzie
na wysokościach bóg i pegaz
wybaczcie dziewczyny że tak mało kocham
mnie już nic nie potrzeba
tylko taki obrazek
piesek szedł z sielskiej ostrobramską za mną
on wie że żywot krótki
a wszystko poniewczasie
* * *
te moje myśli są jak harcerze
śpiewają dumają idą
chodzą tu i tam i coś tam zbierają
z serca do łona
z ust do włosów
szerokie jak rozwarcie ramion
i ciche jak serce świerszcza
powrót