Została pusta karta dań tego świata
1999



* * *

Chrystus wisi w naszych oknach
pierwsze zwierzęta już skamieniałe
starcy zamykają bramy zakonu
dobra i zła


* * *

latami siedząc przy stole
wydeptałem dziurę w podłodze
starłem pięty
zmarnowałem płuca
jestem winny że nauczyłem się
światłości
która znikła na progu
i za rogiem ziemi
a wszystko kwitnie


* * *

niech się stanie cud wysoki
nad moim życiem spękanym od bólu
modłe się do Ciebie Niebieskooki
Panie mój wielki
ku Tobie ręce wznoszę ledno je trzymając
Tobie łzy ofiarowuję w skarbonce z gliny
Ty mnie nie odrzucaj królu jedyne
Ty mnie przyoblekaj w cierniste tarniny


* * *

letnie wakacje w miasteczku M.
wycieczki i nocleg z psami
światło prowadzi do celu i nadziei
już późno słychać kroki spóźnionych
trzeba zamknąć księgę przychodu i rozchodu
moich myśli spóźnionych


powrót