Andrzej Książek


***



Tyle wiary







tyle nadziei

tyle miłości

teraz został tylko
spokój i cisza
grobowa
    która przy każdym upadku
pomagała Ci wstać
i znowu iść
ku temu nieznanemu odległemu
Czemuś
fluoryzojącemu delikatnie
w otaczających Cię ciemnościach

startej silnymi uderzeniami
serca
wylanej z Ciebie
do rynsztoka



***

Odejść
ale dokąd?
w zapomnienie ciszę milczenie
które zostaje po wszystkich zmarłych
nie rozumiesz
więc jak to
czy mam tu zostać
patrzeć i cierpieć



powrót