Należy wszystko to
co się zdarło z siebie
jak należy,
powiedzieć swemu ciału.
Prawdę.
Rzec
słowo-ciało
na tej ziemi,
by uwierzyli niebu
jak ten grób.
***
Aby mocno się trzymać
życia snu,
ciepłym otulić słowem,
głęboko wejść w zdziwienie -
trzeba nauczyć się
milczeć poezję.
***
pijesz
żyjesz
pisząc
żyjesz
czy potrafisz żyć
pisanie?
a jeśli tylko
tak głucho
tak pusto
tak głupio
przegrywasz czas
***
Się
popatrzyłeś
na to wszystko,
zaśpiewałeś,
cicho klnąc pod nosem,
czytałeś ludzkie oczy
jak z żelaza,
w nich
nie
i nie
i nie
się wciąż powtarza.
***
Idąc
cicho i prosto,
prostotą,
drogą polną
aż do nieba,
pisząc wiersze
chlebem słowa,
aby je potem
sercem jeść,
śmiejąc się głośno,
cicho płacząc,
kochając ludzi bardzo,
chociaż za nic,
za pan brat
z życiem
się wędruje
śmierci granią
***
Wiesz Nic, boś Nikt.
"Jest pustynia".
A tylko sobie nie masz sił dopomóc.
Sumienie masz wstydzić się
Odwagę kląć
Na pomoc idąc zagrożonym.
I gardzisz ich codziennym każdym fałszem
A ufność w sen pokładasz?
***
Ten ludzki głos,
ten sen,
co spadł jak dobry sokół,
ten szept,
którym życie poznawał,
ten szept,
którym życie przemyślał,
ten szept,
którym życie pokochał,
ten dzień,
w którym nie ma pewności,
bo się odeszło
w czerń,
w to nic,
w to wieczne
i wrogie
NIC.
***
wiersz
jest cichą
rozmową
prowadzoną między
nieboskłonem śmierci
gwiazdy słów
tak mało dają
światła
***
wierszy
na ziemi
jest więcej
niż życia
i miłości
wierszy
we mnieB
jest więcej
niż życia
i miłości
śmierci jest więcej
niż wierszy,
we mnie
i na ziemi