Lublin, 13.7.1958


Czołem Mietek.


Dlaczego mi nie odpisujesz?
Co słychać u Ciebie?
Czytałeś moje opowiadanie w "Tygodniku Powszechnym" z 19 stycznia?
Ślicznie mi to zrobili.
Co z moimi wierszami?
Kurwa jego mać, żebyś ty zobaczył jak chodzę ubrany. Spodnie wytarte i brudne do maximum. Nędzny płaszcz z koca jeszcze bardziej. Cieszę się tylko, że nie może się bardziej zabrudzić.
Oj Mietek! Mietek!
Obawiam się, że będziesz miał wyrzuty sumienia niedługo.

Twój Sted.




Powrót