Sobota 20 I 68


     Dziękuję. Wszystko przyszło i dzisiaj Twój list. O nic się nie martw. Nic Ci nie zginie i wszystko odeślę jak tylko najprędzej.
     Andrzej Żurkowski był i mówił o tej recenzji. A razcej to jest esej. W każdym razie bardzo długie, jedenaście stron mówił, więc nie wiem czy tyle by poszło. Chyba że by skrócił, zostawiając tylko to co jest o "Misterium na uboczu". Powiem mu to, kiedy znowu się zjawi. Wprawdzie ja zacząłem pisać o Tobie recenzję, więc niewiem. Napisz co wolisz.

Pozdrawiam

Sted




Powrót