Przykro mi, że nie wyszło z Twoimi i Chłopaków rysunkami, ale wiedz i powiedz to Chłopakom, że wina moja w tym żadna. Leszin mówił, że to się da zrobić, a kiedy zaniosłem mu grafiki, które przysłałeś, trzymał je długo i zdjęć nie porobił. Jeszcze raz mnie wykiwał i zakpił z naszej dobrej wiary. Ma rzeczywiście dużo rozmaitej roboty, ale w takim razei niech niczego nie obiecuje. Bóg z nim. Ja cię przepraszam i proszę przeproś też Chłopaków. Wytłumacz im, że ja zrobiłem co do mnie należało, a nawet więcej. Dalej wpływu nie miałem.
Rocznik jest w cenzurze. Zobaczymy co powiedzą. Są Twoje wiersze i mój głos o Twojej poezji. Na pewno to nie jest wszystko, co mógłbym o Twojej poezji napisać, ale myślę, że będzie Ci się podobało. Kiedy oddałem tę rzecz o Tobie, zaraz wymyślili nowy dział do Rocznika: poeci i poetach i Jerzyna napisał o Gąsiorowskim, Żernicki o Sadowskiej i tym podobnie i nawet o mnie napisał Markiewicz i w ten sposób doprowadzili nas do mianownika.
Napisz co u Ciebie, bo doszły mnie słuchy, że nie czujesz się najlepiej. Ja też nic nie moge ostatnio robić, ale musimy się trzymać, choćby na włosku.
Wyszło w Czytelniku "Przystępuję do Ciebie", które przy okazji Ci wręczę. Czekam teraz na "Po ogrodzie niech hula szarańcza" z wyd. Poznańskiego.
Dwa tomiki wychodzą mi w tym roku. Pomyślałby kto, że wydaję na potęgę, a od wydania "Dużo ognia" minęło ni mniej, ni więcej, tylko 5 i pół roku. W międzycziasie wydałem wprawdzie "Falując", co jest usprawiedliwieniem, że jednak coś dłubałem.
Co z Twoim trzecim tomikiem? Myślę, że chyba w tym roku się ukaże. Ostatnio przebywałem dłuższy czas w W-wie, ale nie zadawałem się jak zwykle z tutejszym poet-klubem. Byłem przed Świętami u Czopików, gdzie w czasie pewnej popijawy w licznym gronie pozwoliłem sobie odczytać kilka Twoich wierszy.
Ściskam Cię i pozdrawiam Twoich bliskich i przyjaciół
Sted
W-wa 26 ul. Rębkowska 1 m 15
Pozdrawia Cię Andrzej Babiński, który mieszka od dłuższego czasu u mnie i któremu dałem do czytania Twoje dwa tomiki, o który jak mi w tej nadrannej chwili mówi: uważa niektóre Twoje wiersze jakby za swoje własne. Co jest najwyższą pochwałą.